Wszystkie posty
Aktualności4 minuta czytania

Historia Deniza: Powiedzenie "Tak swojej wymarzonej karierze"

bunq
Wszystkie posty
Aktualności4 minuta czytania

Historia Deniza: Powiedzenie "Tak swojej wymarzonej karierze"

bunq
Wszystkie posty
Aktualności4 minuta czytania

Historia Deniza: Powiedzenie "Tak swojej wymarzonej karierze"

bunq

Spis treści

Ale raz na jakiś czas słyszysz tak inspirującą historię, że po prostu warto podzielić się nią z całym światem. Albo przynajmniej z wszystkimi, którzy to czytają. Bez zbędnego gadania — poznaj Deniz!

Opowiedz nam trochę o tym, co sprawiło, że dołączyłeś do bunq

Kiedy patrzę wstecz, nie miałem pojęcia, jaką ścieżkę kariery obrać. Wiesz…typowe dylematy studenta. Mój jedyny cel był taki, żeby stać się niezależnym finansowo i móc utrzymać się samemu. I wtedy zaczęły się moje poszukiwania.

W 2019 roku, przeglądając oferty pracy, pamiętam, że trafiłem na ogłoszenie, w którym było napisane: „powiedz nam, dlaczego chcesz po prostu robić swoje”. To było stare wewnętrzne hasło bunq. Rzadko widzi się coś takiego…chodzi mi o sposób sformułowania. Uznałem za odważne, że firma jest na tyle pewna siebie, by otwarcie używać takiej terminologii. To było inne, a ja właśnie chciałem czegoś innego. To tak naprawdę przykuło moją uwagę.

Jakie było jak dotąd twoje doświadczenie w bunq?

Moje pierwsze stanowisko w bunq to był Customer Guide na pół etatu. Wciąż byłem studentem, a praca w supporcie nie miała specjalnych wymagań wstępnych, więc wydawało się, że to świetne miejsce na start.

Kilka miesięcy później Yordan, mój ówczesny team lead, zapytał mnie, czy chciałbym zostać Group Leadem. To oznaczało, że ja, 21-letni chłopak mieszkający w akademiku, bez doświadczenia jako… no, cokolwiek… miałbym prowadzić zespół customer guides. Szok, nie? Dostrzegł we mnie coś, czego ja sam w sobie nawet nie widziałem. Przez kolejne półtora roku jako Group Lead przeszedłem przez tyle doświadczeń, że prawdopodobnie zostaną ze mną na zawsze.

Pod koniec 2021 roku zdecydowałem się rzucić studia. To było wbrew radom większości osób wokół mnie — rodziców i znajomych. Ale chciałem skupić się na budowaniu kariery, której naprawdę pragnąłem. Niedługo potem pojawiła się kolejna okazja — praca nad tworzeniem wewnętrznej platformy admin dla zespołów operacyjnych. To była dość frontendo‑wa robota, więc zacząłem coraz bardziej angażować się w kodowanie. Praca nad projektem wymagała więcej wiedzy, niż miałem wtedy, więc zacząłem też programować w wolnym czasie. Krótko mówiąc — bardzo szybko się w tym zakochałem.

Kiedy projekt został wypuszczony, zapytałem mojego team leada, czy mógłbym spróbować swoich sił jako frontend developer. Kilka tygodni później miałem swój Make A Difference day (dzień próbny). Pamiętaj, że miałem 0 doświadczenia w prawdziwym front-endzie — tylko to, co robiłem w wolnym czasie. I co się stało…dostałem pracę!

Co wciąż najbardziej ekscytuje cię w pracy w bunq?

Gdybym miał wybrać jedną rzecz, to pewnie świadomość, że robię coś, co naprawdę sprawia mi frajdę, razem z ludźmi, którzy mają tę samą pasję. Świetne jest też to, że produkt, nad którym pracujesz, faktycznie ułatwia komuś życie.

Poza tym bunq to wyjątkowe miejsce. To miejsce, w którym TOBIE zależy, niezależnie od twojego pochodzenia czy wykształcenia. To miejsce, które pozwala ci się rozwijać, mówić głośno, dawać upust kreatywności i naprawdę robić różnicę każdego dnia.

Masz historię, która wynajmuje ci głowę za darmo? Podziel się nią z nami

Och tak! To coś, co wydarzyło się ostatnio. Zespół frontend pracował nad tym, żeby bunq web v2 było gotowe na bunq Update 20. Tydzień przed updatem dostałem telefon od mojego team leada, Thijsa, który z zaskoczenia zapytał, czy mam jakieś plany na weekend. Nie miałem. A on na to: „to co, jeśli polecimy cię do Amsterdamu, żeby cały zespół mógł popracować razem?”.

Nim się obejrzałem, kupowałem bilety lotnicze i rezerwowałem hotel, bo następnego dnia musiałem tam być! Przepracowanie całego tygodnia z zespołem i udział na żywo w bunq Update 20 w De La Mar było niesamowitym doświadczeniem od początku do końca.

Jaką masz radę dla osób, które szukają nowego wyzwania?

Mała rada: zapytajcie samych siebie, czy to, co robicie na co dzień, jest czymś, co daje wam radość i w czym widzicie wartość. Jeśli tak, to super! Jeśli nie — teraz jest równie dobry moment jak każdy inny, żeby coś zmienić i zacząć robić to, o czym zawsze marzyliście. Będziecie zaskoczeni.

Szukasz czegoś nowego? No dalej — zerknij, jak wygląda praca w bunq.

Udostępnij ten post

Spis treści

Ale raz na jakiś czas słyszysz tak inspirującą historię, że po prostu warto podzielić się nią z całym światem. Albo przynajmniej z wszystkimi, którzy to czytają. Bez zbędnego gadania — poznaj Deniz!

Opowiedz nam trochę o tym, co sprawiło, że dołączyłeś do bunq

Kiedy patrzę wstecz, nie miałem pojęcia, jaką ścieżkę kariery obrać. Wiesz…typowe dylematy studenta. Mój jedyny cel był taki, żeby stać się niezależnym finansowo i móc utrzymać się samemu. I wtedy zaczęły się moje poszukiwania.

W 2019 roku, przeglądając oferty pracy, pamiętam, że trafiłem na ogłoszenie, w którym było napisane: „powiedz nam, dlaczego chcesz po prostu robić swoje”. To było stare wewnętrzne hasło bunq. Rzadko widzi się coś takiego…chodzi mi o sposób sformułowania. Uznałem za odważne, że firma jest na tyle pewna siebie, by otwarcie używać takiej terminologii. To było inne, a ja właśnie chciałem czegoś innego. To tak naprawdę przykuło moją uwagę.

Jakie było jak dotąd twoje doświadczenie w bunq?

Moje pierwsze stanowisko w bunq to był Customer Guide na pół etatu. Wciąż byłem studentem, a praca w supporcie nie miała specjalnych wymagań wstępnych, więc wydawało się, że to świetne miejsce na start.

Kilka miesięcy później Yordan, mój ówczesny team lead, zapytał mnie, czy chciałbym zostać Group Leadem. To oznaczało, że ja, 21-letni chłopak mieszkający w akademiku, bez doświadczenia jako… no, cokolwiek… miałbym prowadzić zespół customer guides. Szok, nie? Dostrzegł we mnie coś, czego ja sam w sobie nawet nie widziałem. Przez kolejne półtora roku jako Group Lead przeszedłem przez tyle doświadczeń, że prawdopodobnie zostaną ze mną na zawsze.

Pod koniec 2021 roku zdecydowałem się rzucić studia. To było wbrew radom większości osób wokół mnie — rodziców i znajomych. Ale chciałem skupić się na budowaniu kariery, której naprawdę pragnąłem. Niedługo potem pojawiła się kolejna okazja — praca nad tworzeniem wewnętrznej platformy admin dla zespołów operacyjnych. To była dość frontendo‑wa robota, więc zacząłem coraz bardziej angażować się w kodowanie. Praca nad projektem wymagała więcej wiedzy, niż miałem wtedy, więc zacząłem też programować w wolnym czasie. Krótko mówiąc — bardzo szybko się w tym zakochałem.

Kiedy projekt został wypuszczony, zapytałem mojego team leada, czy mógłbym spróbować swoich sił jako frontend developer. Kilka tygodni później miałem swój Make A Difference day (dzień próbny). Pamiętaj, że miałem 0 doświadczenia w prawdziwym front-endzie — tylko to, co robiłem w wolnym czasie. I co się stało…dostałem pracę!

Co wciąż najbardziej ekscytuje cię w pracy w bunq?

Gdybym miał wybrać jedną rzecz, to pewnie świadomość, że robię coś, co naprawdę sprawia mi frajdę, razem z ludźmi, którzy mają tę samą pasję. Świetne jest też to, że produkt, nad którym pracujesz, faktycznie ułatwia komuś życie.

Poza tym bunq to wyjątkowe miejsce. To miejsce, w którym TOBIE zależy, niezależnie od twojego pochodzenia czy wykształcenia. To miejsce, które pozwala ci się rozwijać, mówić głośno, dawać upust kreatywności i naprawdę robić różnicę każdego dnia.

Masz historię, która wynajmuje ci głowę za darmo? Podziel się nią z nami

Och tak! To coś, co wydarzyło się ostatnio. Zespół frontend pracował nad tym, żeby bunq web v2 było gotowe na bunq Update 20. Tydzień przed updatem dostałem telefon od mojego team leada, Thijsa, który z zaskoczenia zapytał, czy mam jakieś plany na weekend. Nie miałem. A on na to: „to co, jeśli polecimy cię do Amsterdamu, żeby cały zespół mógł popracować razem?”.

Nim się obejrzałem, kupowałem bilety lotnicze i rezerwowałem hotel, bo następnego dnia musiałem tam być! Przepracowanie całego tygodnia z zespołem i udział na żywo w bunq Update 20 w De La Mar było niesamowitym doświadczeniem od początku do końca.

Jaką masz radę dla osób, które szukają nowego wyzwania?

Mała rada: zapytajcie samych siebie, czy to, co robicie na co dzień, jest czymś, co daje wam radość i w czym widzicie wartość. Jeśli tak, to super! Jeśli nie — teraz jest równie dobry moment jak każdy inny, żeby coś zmienić i zacząć robić to, o czym zawsze marzyliście. Będziecie zaskoczeni.

Szukasz czegoś nowego? No dalej — zerknij, jak wygląda praca w bunq.

Udostępnij ten post

Spis treści

Ale raz na jakiś czas słyszysz tak inspirującą historię, że po prostu warto podzielić się nią z całym światem. Albo przynajmniej z wszystkimi, którzy to czytają. Bez zbędnego gadania — poznaj Deniz!

Opowiedz nam trochę o tym, co sprawiło, że dołączyłeś do bunq

Kiedy patrzę wstecz, nie miałem pojęcia, jaką ścieżkę kariery obrać. Wiesz…typowe dylematy studenta. Mój jedyny cel był taki, żeby stać się niezależnym finansowo i móc utrzymać się samemu. I wtedy zaczęły się moje poszukiwania.

W 2019 roku, przeglądając oferty pracy, pamiętam, że trafiłem na ogłoszenie, w którym było napisane: „powiedz nam, dlaczego chcesz po prostu robić swoje”. To było stare wewnętrzne hasło bunq. Rzadko widzi się coś takiego…chodzi mi o sposób sformułowania. Uznałem za odważne, że firma jest na tyle pewna siebie, by otwarcie używać takiej terminologii. To było inne, a ja właśnie chciałem czegoś innego. To tak naprawdę przykuło moją uwagę.

Jakie było jak dotąd twoje doświadczenie w bunq?

Moje pierwsze stanowisko w bunq to był Customer Guide na pół etatu. Wciąż byłem studentem, a praca w supporcie nie miała specjalnych wymagań wstępnych, więc wydawało się, że to świetne miejsce na start.

Kilka miesięcy później Yordan, mój ówczesny team lead, zapytał mnie, czy chciałbym zostać Group Leadem. To oznaczało, że ja, 21-letni chłopak mieszkający w akademiku, bez doświadczenia jako… no, cokolwiek… miałbym prowadzić zespół customer guides. Szok, nie? Dostrzegł we mnie coś, czego ja sam w sobie nawet nie widziałem. Przez kolejne półtora roku jako Group Lead przeszedłem przez tyle doświadczeń, że prawdopodobnie zostaną ze mną na zawsze.

Pod koniec 2021 roku zdecydowałem się rzucić studia. To było wbrew radom większości osób wokół mnie — rodziców i znajomych. Ale chciałem skupić się na budowaniu kariery, której naprawdę pragnąłem. Niedługo potem pojawiła się kolejna okazja — praca nad tworzeniem wewnętrznej platformy admin dla zespołów operacyjnych. To była dość frontendo‑wa robota, więc zacząłem coraz bardziej angażować się w kodowanie. Praca nad projektem wymagała więcej wiedzy, niż miałem wtedy, więc zacząłem też programować w wolnym czasie. Krótko mówiąc — bardzo szybko się w tym zakochałem.

Kiedy projekt został wypuszczony, zapytałem mojego team leada, czy mógłbym spróbować swoich sił jako frontend developer. Kilka tygodni później miałem swój Make A Difference day (dzień próbny). Pamiętaj, że miałem 0 doświadczenia w prawdziwym front-endzie — tylko to, co robiłem w wolnym czasie. I co się stało…dostałem pracę!

Co wciąż najbardziej ekscytuje cię w pracy w bunq?

Gdybym miał wybrać jedną rzecz, to pewnie świadomość, że robię coś, co naprawdę sprawia mi frajdę, razem z ludźmi, którzy mają tę samą pasję. Świetne jest też to, że produkt, nad którym pracujesz, faktycznie ułatwia komuś życie.

Poza tym bunq to wyjątkowe miejsce. To miejsce, w którym TOBIE zależy, niezależnie od twojego pochodzenia czy wykształcenia. To miejsce, które pozwala ci się rozwijać, mówić głośno, dawać upust kreatywności i naprawdę robić różnicę każdego dnia.

Masz historię, która wynajmuje ci głowę za darmo? Podziel się nią z nami

Och tak! To coś, co wydarzyło się ostatnio. Zespół frontend pracował nad tym, żeby bunq web v2 było gotowe na bunq Update 20. Tydzień przed updatem dostałem telefon od mojego team leada, Thijsa, który z zaskoczenia zapytał, czy mam jakieś plany na weekend. Nie miałem. A on na to: „to co, jeśli polecimy cię do Amsterdamu, żeby cały zespół mógł popracować razem?”.

Nim się obejrzałem, kupowałem bilety lotnicze i rezerwowałem hotel, bo następnego dnia musiałem tam być! Przepracowanie całego tygodnia z zespołem i udział na żywo w bunq Update 20 w De La Mar było niesamowitym doświadczeniem od początku do końca.

Jaką masz radę dla osób, które szukają nowego wyzwania?

Mała rada: zapytajcie samych siebie, czy to, co robicie na co dzień, jest czymś, co daje wam radość i w czym widzicie wartość. Jeśli tak, to super! Jeśli nie — teraz jest równie dobry moment jak każdy inny, żeby coś zmienić i zacząć robić to, o czym zawsze marzyliście. Będziecie zaskoczeni.

Szukasz czegoś nowego? No dalej — zerknij, jak wygląda praca w bunq.

Udostępnij ten post

Gotowy na łatwiejszą bankowość?

Śledź drogę Deniza w bunq, gdy podejmuje satysfakcjonującą karierę zgodną z jego pasjami.

Gotowy na łatwiejszą bankowość?

Śledź drogę Deniza w bunq, gdy podejmuje satysfakcjonującą karierę zgodną z jego pasjami.

Gotowy na łatwiejszą bankowość?

Śledź drogę Deniza w bunq, gdy podejmuje satysfakcjonującą karierę zgodną z jego pasjami.